-
- Founder:
- bruce
-
- Members:
- 342 (0 online)
-
- Posts:
- 12961
-
- Founded:
- 10 months, 3 weeks ago
-
- Newest Member:
-
fishbone89
Vw Golf V
Loading
12 views
Lublin-Słowacja
Page 1
(items) 1–5 of 5
Może trochę nie do końca w temacie, ale wrzucę parę fotek z wyprawy na Słowację
droga nr 19 pod Lublinem w stronę Kraśnika
wiadukt kolejowy w Wilkołazie
droga nr 74, strome zakręty pod Olbięcinem. W pościgu za srebrną Vectrą wiadomych służb 8)
most na Wiśle w Annopolu. Vectra w końcu dała za wygraną i za jakieś kilkadziesiąt metrów dwóch wąsatych panów zjechało na parking :lol:
Sandomierz
Krajowa 9, po kilkunastu minutach stania w korku odpuściliśmy przeprawę przez Wisłę i zwiedzanie Baranowa Sandomierskiego
szara polska drogowa rzeczywistość, 79 koło Staszowa
Szydłów- określany polskim Carcassone dzięki zachowanemu do czasów współczesnych XIV-wiecznemu układowi urbanistycznemu. Miasteczko leży trochę z boku głównych dróg ale warto je zobaczyć
jednokierunkowy most na Wiśle. Mimo kierowania ruchem przez sygnalizację panowała wolna amerykanka- pierwsi przejeżdzali ci z najfajniejszymi samochodami, nie muszę mówić że długo nie czekałem 8)
okolice Jeziora Rożnowskiego, zaczyna się robić ładnie
już na Słowacji- dzielny zdobywca kolejnej górskiej przełęczy
zbliżamy się do zamku nieopodal Spisskego Podhradia
zameczek w całej krasie- wstęp tylko 15 złotych obok darmowy parking i tanie żarcie, jednym słowem pełna kultura
tak można sobie mieszkać- niezłe widoczki z okna i jeszcze na dokładkę w cenie apartamentu księżniczka
zbliżamy się do Tatr... zdjęcia dedykuje miłośnikom zakopianki... 8)
Stary Smokowiec- tatrzańska perełka. Bez taniej góralszczyzny, tłumu ludzi, handlarzy sklepikarzy pijanej młodzieży i Bóg wie kogo jeszcze. W następnym roku jedziemy tam z rodzinką na min. 2 tygodnie
droga nr 19 pod Lublinem w stronę Kraśnika
wiadukt kolejowy w Wilkołazie
droga nr 74, strome zakręty pod Olbięcinem. W pościgu za srebrną Vectrą wiadomych służb 8)
most na Wiśle w Annopolu. Vectra w końcu dała za wygraną i za jakieś kilkadziesiąt metrów dwóch wąsatych panów zjechało na parking :lol:
Sandomierz
Krajowa 9, po kilkunastu minutach stania w korku odpuściliśmy przeprawę przez Wisłę i zwiedzanie Baranowa Sandomierskiego
szara polska drogowa rzeczywistość, 79 koło Staszowa
Szydłów- określany polskim Carcassone dzięki zachowanemu do czasów współczesnych XIV-wiecznemu układowi urbanistycznemu. Miasteczko leży trochę z boku głównych dróg ale warto je zobaczyć
jednokierunkowy most na Wiśle. Mimo kierowania ruchem przez sygnalizację panowała wolna amerykanka- pierwsi przejeżdzali ci z najfajniejszymi samochodami, nie muszę mówić że długo nie czekałem 8)
okolice Jeziora Rożnowskiego, zaczyna się robić ładnie
już na Słowacji- dzielny zdobywca kolejnej górskiej przełęczy
zbliżamy się do zamku nieopodal Spisskego Podhradia
zameczek w całej krasie- wstęp tylko 15 złotych obok darmowy parking i tanie żarcie, jednym słowem pełna kultura
tak można sobie mieszkać- niezłe widoczki z okna i jeszcze na dokładkę w cenie apartamentu księżniczka
zbliżamy się do Tatr... zdjęcia dedykuje miłośnikom zakopianki... 8)
Stary Smokowiec- tatrzańska perełka. Bez taniej góralszczyzny, tłumu ludzi, handlarzy sklepikarzy pijanej młodzieży i Bóg wie kogo jeszcze. W następnym roku jedziemy tam z rodzinką na min. 2 tygodnie
Bardzo fajne:)
ja teraz na chorwacje pojade to tez pstrykne troche foteczek:d
ja teraz na chorwacje pojade to tez pstrykne troche foteczek:d
Super wycieczka.
Trasa Lbl-kraśnik-sandomierz-kraków jest mi doskonale znana.Za kraśnikiem trochę słaba droga ale ruch zawsze jest tam umiarkowany, tylko ten brak pobocza, jeden błąd i drzewo w samochodzie.
Ten zamek jest na prawdę wypasiony.
Co to był za wyjazd, wakacje, weekendowy wyjazd?
Trasa Lbl-kraśnik-sandomierz-kraków jest mi doskonale znana.Za kraśnikiem trochę słaba droga ale ruch zawsze jest tam umiarkowany, tylko ten brak pobocza, jeden błąd i drzewo w samochodzie.
Ten zamek jest na prawdę wypasiony.
Co to był za wyjazd, wakacje, weekendowy wyjazd?
Niestety tylko dłuższy weekend, spędzony na intensywnej jeździe i zwiedzaniu (od piątku do niedzieli jakieś 1300 km). Można oczywiście załatwić to szybciej, jednak ja lubię zjechać z głównych dróg i poznawać mniej popularne zakątki
Page 1
(items) 1–5 of 5